wyspiarze blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2011

Przytulanie

1 komentarz

Dowiedziałem się, że dziś obchodzimy Światowy Dzień Przytulania Się. Dowiedziałem się o tym ku swemu sporemu zaskoczeniu, bo nawet nie wiedziałem, że taki dzień w ogóle istnieje, chociaż… ponoć nie ma w kalendarzu dnia, który by nie był dniem czegoś. Skoro jednak mamy taki dzień, zastanawiam się, jak powinniśmy go obchodzić. Czy podchodzić na ulicy do nieznanych sobie osób i bez pardonu przytulać się do nich, nie bacząc na nieuchronne przecież protesty i narażając się na otrzymanie w pysk od ich partnerów? Czy też przytulać się jedynie do znajomych, i to takich, których lubimy? A może przytulać się wirtualnie do tych, do których byśmy się przytulić chcieli, ale z różnych względów nie możemy? Czy przytulanie ma być jednopłciowe (brrrr!!!), czy wręcz przeciwnie? Wydaje mi się, że ten (lub ci), kto wymyślił taki dzień powinien iść dalej i opracować coś w rodzaju instrukcji obchodów. Skądinąd po namyśle dochodzę do wniosku, że pomysł może nie jest taki głupi. Wszak w dzisiejszych czasach, kiedy demonstrowanie uczuć stało się, zwłaszcza w pewnych kręgach passe, odrobina spontaniczności nikomu by chyba nie zaszkodziła. Już widzę oczyma wyobraźni obejmujących się i przytulających na korytarzu sejmowym Tuska i Kaczyńskiego… No co, Wałęsa z Kwaśniewskim mogli, to oni nie? Żarty żartami, ale coś mi się wydaje, że najbardziej stosowne będzie dzisiaj przytulenie się do własnej żony…

Skoro Aglais taka noworocznie – refleksyjna, to żeby w jakimś sensie uszanować tradycję, pozwalam sobie zamieścić coś, do napisania czego skłonił mnie niedawno mający miejsce początek nowego roku.

Refleksje noworoczne

Znów w huku fajerwerków Nowy Rok przychodzi
A Stary drżącą ręką zatrzaskuje drzwi
A ja wciąż, nieodmiennie, od lat ciągle młody
Myślę, że tego życia ciągle mało mi

Przede mną jest do przejścia jeszcze kawał drogi
I wciąż za horyzontem lądy niezdobyte
I chociaż czasem trochę zabolą już nogi
Wciąż kuszą mnie i wabią ścieżki nieprzebyte

Ile jeszcze przede mną szampańskich toastów
Ile walców, co to nowy witają nam rok
Ile w momencie życzeń posplatanych palców
Ile jeszcze nadziei na życie bez trosk?

Skroń srebrem mi zabłysła kilka już lat temu
Na moje trzecie piętro schodów coraz więcej
Więc kiedy los mi każe zatrzymać się w biegu
Kiedy Parki rozerwą mego życia przędzę?

Mam tyle do zrobienia, tyle ważnych spraw
Nikt ich za mnie nie zrobi, pewne jest to jedno
Dlatego Dobry Losie, bardzo proszę, spraw
By jeszcze była jasność, zanim będzie ciemno…


  • RSS