Podobno idzie zima i podobno ma być długa i ciężka. Nie powiem, żebym był z tego powodu szczególnie szczęśliwy, bo zimy generalnie nie lubę, i bez odrobiny żalu mógłbym żyć w zupełnie innym klimacie. Dobrze, że kilka dni temu założyłem zimowe opony do Toyoty, bo ponoć jeszcze przed końcem bieżącego tygodnia ma spaść pierwszy śnieg.
Jak widać, moje przewidywania zawarte w ostatniej notce, przynajmniej w stosunku do minionych wyborów samorządowych mniej więcej się sprawdziły. Niewątpliwie największym przegranym tych wyborów jest PiS, choć i PO chyba spodziewała się chyba lepszego wyniku. Swoją drogą, denerwująca jest ta samorządowa ordynacja. Od tak dawna się już mówi o jednomandatowych okręgach wyborczych, od tak dawna różni politycy obiecują, że je wprowadzą, no i co? No i nic, partie skutecznie blokują reformę ordynacji samorządowej, bo większe mają w tym swój interes. A ja bym chciał mieć możliwość wyboru Jana Kowalskiego, który przy obecnej procedurze nie ma szans, bo jest ostatni na liście swojej partii, i myślę, że takich jak ja jest więcej. Więc może zorganizujemy jakiś ruch obywatelski, doprowadzimy do jakiegoś referendum? Ja jestem za, a Wy, mili czytelnicy tego blogu?