wyspiarze blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2010

Najwyższy czas!!!

Brak komentarzy

To co stało się w biurze poselskim PiS w Łodzi to czyn straszny w kategoriach ludzkich. Zabity został niewinny człowiek, ranny drugi. Historia świata od niepamiętnych czasów pełna jest szaleńców, którzy dokonywali zamachów na ludzi znanych, albo zupełnie przypadkowych tylko po to, żeby zaistnieć. Histeria, jaką rozpętał PiS wokół tego wydarzenia przechodzi jednak wszelkie pojęcie. Obciążanie oponentów poltycznych odpowiedzialnością, przypisywanie im wręcz podżegania do zabójstwa, histeryczne wypowiedzi Waszczykowskiego „Nie zabijajcie nas, mamy dzieci, chcemy służyć Polsce”, ostatnie „występy” Ziobry, że to zabójstwo jest zbrodnią przeciwko ludzkości, nie wspominając już o rozlicznych wypowiedziach mojego ulubieńca, Jarka K. czy też posłanki Kempy, wszystko to świadczy o tym, że postulując kiedyś na tym blogu, aby kandydaci na polityków zobowiązani byli do przejścia obowiązkowych badań psychiatrycznych, nie byłem chyba tak do końca pozbawiony racji. Można mieć tylko nadzieję, że wyborcy zweryfikują nie tylko tych wymienionych polityków, ale i innych, których nie chce mi się tu wymieniać, jak również całą, chorą z nienawiści formację PiS. Czas, żeby ci ludzie definitywnie zniknęli z życia politycznego. Najwyższy czas!!!

Trzęsienie ziemi

5 komentarzy

Nastąpiło kilka dni temu u mnie małe trzęsienie ziemi, lub przynajmniej coś w tym rodzaju. Padł mi był mianowicie całkiem twardy dysk w laptopie powodując, że dla dalszego ewentualnego użytkowania tegoż laptopa, dysk ów musi ulec wymianie na nowy. To akurat problem niezbyt wielki, najwyżej finansowy, a i to bez przesady, laptop od wczoraj jest już w serwisie, i dziś, a najpóźniej jutro dysk będzie wymieniony, ale to, jak wszyscy użytkownicy komputerów wiedzą, będzie dopiero początek zabawy. Już się widzę w trakcie weekendu, jak instaluję od nowa wszystkie potrzebne mi programy, aplikacje, sprzęt. Nowy dysk to przecież zupełna tabula rasa. Wielkich strat merytorycznych na szczęście nie będzie, bo w sprawach firmowych mam zwyczaj często robić kopie bezpieczeństwa, ale jeśli chodzi o straty rzeczy, do których zaczynamy przywiązywać wagę dopiero kiedy znikną, to i owszem, trup ściele się gęsto. Straciłem kilkaset zdjęć, których nie zdążyłem zarchiwizować, kilka starych tekstów, które chciałem zachować i kilka nowych, nad którymi w miarę posiadanego czasu aktualnie pracowałem. To se ne vrati, jak mawiają nasi południowi sąsiedzi. Co można na to poradzić na przyszłość? Ano nie bardzo wiem, trudno przecież wszystko trzymać dodatkowo na płtykach lub pen drive. Szczęście przynajmniej, że stary, poczciwy komputer stacjonarny, który od kilku lat nie zaznał już zaszczytu używania, jest jeszcze, i teraz może służyć do odzyskania połączenia ze światem. Muszę się tylko ponownie do niego przyzwyczaić, bo klawiaturę, to ja mam tutaj w wesji francuskiej :D Niby to samo, ale nie do końca. Pewnie, czy wciskam ENTER, czy ENTREE (nad pierwszym e kreseczka), to może nie ma większego znaczenia, ale inne klawisze funkcyjne też są opisane po francusku. Gdzie będzie DEL? CAPS LOCK już rozgryzłem, to klawisz opisany „Ver Maj”, NUM LOCK to „Ver Num”, ale gdzie jest DEL, i co znaczy kilka dziwnych symboli, innych niż te, do których jestem przyzwyczajony? Dlaczego pytajnik jest pod klawiszem opisanym „E” z poziomą kreską nad tym E. Aż by się chciało krzyknąć: ASUS WRÓÓÓĆ!!! Wróci, za kilka dni. :D

Dopalacze

1 komentarz

Modny ostatnio w naszych mediach temat t.zw. dopalaczy bulwersuje mnie od dawna. Wygląda na to, że kilkoro młodych ludzi musiało umrzeć, a kilkunaścioro ciężko się zatruć,żeby nasi decydenci zabrali się za tą ewidentną grandę. Najgorsze jest to, że coraz więcej młodych ludzi nie wyobraża już sobie udanej imprezy bez tego typu, lub jeszcze „twardszych”używek. Rozumiałem jeszcze piwko, czy nawet coś mocniejszego od piwka, sam w końcu, choć niektórym z czytelników tego blogu chyba trudno będzie w to uwierzyć, byłem kiedyś młodym człowiekiem. Ale żeby szprycować się świństwem, nie wiedząc nawet co zawiera? Na to trzeba po prostu być idiotą. Jestem zdecydowanym zwolennikiem likwidacji wszystkich bez wyjątku sklepów z dopalaczami, które moim zdaniem wyrządzają więcej szkody niż twarde narkotyki. Szkody tym większe, że taki dopalacz mogą bez problemu i legalnie kupić nawet kilkunastoletnie dzieci. Swoją drogą, użytkownicy takich specyfików, gdyby tylko mieli mózgi powinni się zastanowić, dlaczego bez „kopa” nie potrafią się dobrze bawić? Moim zdaniem odpowiedź na to pytanie zawiera się w jego pierwszej części: „gdyby mieli mózgi”… Jak mogą się bawić bez zapijania się w sztok lub aplikowania sobie mniej lub bardziej „dających kopa” używek młodzi ludzie o mentalności i intelekcie pięciolatka, a z moich odserwacji wynika, że to oni stanowią całkiem spory odsetek nastolatków? O tempora! O mores!


  • RSS